Joe Lovano: wielki tenor

Autor: 
Maciej Krawiec
Zdjęcie: 
Autor zdjęcia: 
mat. promocyjne

Gdy żył jeszcze Luciano Pavarotti, magazyn „Village Voice” napisał: „wielkim współczesnym tenorem z Włoch nie jest Luciano, ale Lovano”. Muzyk ten, jak mało kto w dzisiejszym jazzie, zasłużył na pochwalne głosy nie tylko w dziedzinie saksofonu tenorowego, ale muzyki improwizowanej w ogóle. Od kilku dekad konsekwentnie podąża własną drogą między post bopową tradycją jazzową a free, swobodnie dobierając sobie muzycznych partnerów i tematy albumów.

Urodził się w Cleveland w stanie Ohio w 1952 roku. Jego rodzice przybyli do Stanów Zjednoczonych z Sycylii. Ojciec muzyka, Tony „Big T” Lovano był uznanym w mieście saksofonistą tenorowym i to jemu Joe zawdzięczał edukację i uwrażliwianie na muzykę już od wczesnego dzieciństwa. Rozpoczął naukę gry na saksofonie altowym gdy miał sześć lat, zaś zmienił go na tenorowy pięć lat później. To Tony Lovano jako pierwszy uczył młodego Joe standardów jazzowych oraz tego, jak zachować elastyczność w swej grze, aby zawsze móc znaleźć pracę. I to on zabierał syna na koncerty takich odwiedzających Cleveland artystów, jak Sonny Stitt, James Moody, Dizzy Gillespie, Gene Ammons czy Rahsaan Roland Kirk.

 

Po liceum młody Lovano trafił do bostońskiego Berklee College Of Music, w salach zajęciowych i na korytarzach spotykając m.in. Johna Scofielda, Billa Frisella i Kenny'ego Wernera. Jego nauczycielami prowadzącymi byli tam Herb Pomeroy i Gary Burton. Po ukończeniu tej szkoły Lovano nie czekał długo na angaż: wkrótce pracował z Lonniem Smithem, Jackiem McDuffem, a w latach 1976-1979 intensywnie podróżował, występując z grupą Woody Herman Thundering Herd.

Po współpracy z Hermanem Lovano przeniósł się do Nowego Jorku i trafił do big bandu Mela Lewisa, w którym grał w latach 1980-1992, biorąc udział w nagrywaniu sześciu albumów grupy. W tym samym czasie Lovano rozpoczął w sposób bardziej autorski podchodzić do swych muzycznych działań: sformował trio z Paulem Motianem i Billem Frisellem, a także nawiązywał współpracę z wieloma innymi muzykami. Są wśród nich m.in. Herbie Hancock, Hank Jones, Elvin Jones, Charlie Haden, Carla Bley, Bobby Hutcherson, Billy Higgins, Dave Holland, Ed Blackwell, Michel Petrucciani, Lee Konitz, Abbey Lincoln, Tom Harrell, McCoy Tyner, Ornette Coleman, Jim Hall i Bob Brookmeyer.

 

W ostatnich latach jego najważniejszym projektem był zespół Us Five, do którego zaprosił kontrabasistkę Esperanzę Spalding, pianistę Jamesa Weidmana oraz perkusistów: Francisco Melę i Otisa Browna III. Pod tym szyldem, w nieco zmieniającym się składzie, zrealizował trzy albumy: „Folk Art”, „Bird Songs” i „Cross Culture”. W 2015 roku z kwintetem Sound Prints, który prowadzi z Dave'm Douglasem, wydał album inspirowany twórczością Wayne'a Shortera „Live at Monterey Jazz Festival”.

Bogatą karierę Lovano wyznaczają oczywiście rozmaite nagrody, wyróżnienia, zwycięstwa w plebiscytach. Ma na swym koncie Grammy i honorujące tytuły nadawane przez „Down Beat”. Przede wszystkim jednak cieszy się niewątpliwą estymą wśród słuchaczy na całym świecie, dla których jest gwarancją jakości improwizacji, osobistego podejścia do jazzowej tradycji i otwartości na nowe przedsięwzięcia.