Przeczytaj

  • Fly or Die

    Etykiety „muzyki dla wybranych”, której przez lata dorobił się jazz całkowicie zedrzeć się już niestety nie da, niemniej muzyków uprawiających go z pozycji wieży z kości słoniowej tak naprawdę jest stosunkowo niewielu. Pojawia się za to coraz więcej postaci z krwi i kości, artystów, którzy tworzą muzykę najlepiej w dzisiejszych realiach osadzoną i potrafiącą zaangażować współczesnego słuchacza.

  • Latitude 41.88

    Nie emocjonuję się jakoś szczególnie ostatnimi dokonaniami Kena Vandermarka. Nie słucham też wszystkiego, co wychodzi spod jego palców i z ustnika oraz nie czekam tak jak fani na koncerty. Być może to efekt przesytu: amerykański saksofonista od lat działa prężnie na wielu frontach, płyty wydaje lawinowo i nierzadko bywa w naszym kraju. Można się tym znudzić i zmęczyć.

  • Unleashed

    Kiedy słucham albumu Tiger Trio, który został wydany przez francuską, bardzo cenioną przeze mnie wytwórnię RogueArt, zastanawiam się, na ile możliwe jest uwolnienie pokładów swoich umiejętności w naturalnym, swobodnym wręcz działaniu twórczym. Zapewne nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na tak postawione pytanie, ale jeśli mowa o tytułowym wyzwalaniu, czy raczej uwalnianiu (unleash), to jestem pewny, że słowo to doskonale oddaje filozofię twórczą autorów opisywanego tutaj dzieła.

  • Henry Threadgill: "Nie miałbym nic do powiedzenia muzycznie, gdybym nie przywiązywał uwagi do życia". Część I

    Jak uratować się przed ślepą miłością do własnej idei? Jak znaleźć dobrego muzyka w Nowym Jorku? Dlaczego ludzie wychodzą z koncertów? Co oznacza być Mozartem, Picassem? Dlaczego czas jest względny i jakie są tego konsekwencje w sztuce? Dlaczego Azja jest matematyczną potęgą? Kim został biedny chłopiec z hinduskiej prowincji, gdy dorósł? Dowiecie się tego z niespiesznej gawędy Henry’ego Threadgilla. Dzisiaj, w dniu jego 67. urodzin pierwsza część wywiadu, jaki przeprowadziliśmy z nim podczas jego niedawnej, krótkiej wizyty w Polsce.

  • Henry Threadgill - wywiadu część II

    Mówiłeś o pewnym kluczu w muzyce, na przykładzie Mozarta, że są sposoby na rozpracowanie pewnych idei. Czy są jakieś osoby, wydarzenia, które są Twoimi kluczami, które otworzyły przed Tobą nieznane wcześniej drzwi, za którymi jest Twoja droga?

  • In for a Penny, In for a Pound

    Jazz to czy to nie jazz – można by zapytać po raz nie wiem już który, a w odniesieniu do twórczości Henry’ego Threadgilla to pytanie możnaby zadawać właściwie od zawsze. Zakładając optymistycznie, że prowadziłoby ono do czegokolwiek istotnego. Podobne czcze dylematy nie zajmowały jednak kapituły muzycznego Pulitzera. Nagroda, przyznawana dotąd raczej kompozytorom muzyki współczesnej powędrowała w tym roku właśnie do Henry’ego Threadgilla, którego uhonorowano za najnowszą kompozycję stworzoną na potrzeby kwintetu Zooid.

  • Furia tworzenia – wywiad ze Zbigniewem Chojnackim

    Zbigniewa Chojnackiego usłyszałem po raz pierwszy, gdy sięgnąłem po jego bardzo ciekawą płytę solową „Elektrotropizm” z 2015 roku. Zwróciłem wtedy uwagę na bezkompromisowość jego gry, poszukiwanie niebanalnej formy i pewną szczerość artystyczną. Jego oryginalne podejście do instrumentu, zmysł improwizatorski i pracowitość przyniosły mu w ostatnim czasie szereg ważnych projektów, m.in. z Anną Gadt czy Jackiem Kochanem.

  • Jellyspace

    Wytwórnia Not Two Records przyzwyczaiła nas do tego, że raz na jakiś czas prezentuje słuchaczom nagrania koncertowe z krakowskiej Alchemii. Trzeba przyznać, że klub to wyjątkowy i nie tylko dlatego, że jest umiejscowiony na magicznym Kazimierzu. Atmosfera panująca w Alchemii jest niepodrabialna i jedyna w swoim rodzaju. W takich warunkach muzyka wybrzmiewa ze zdwojoną siłą. A nawet jeśli nie, to łatwiej przymknąć na to oko.

  • Dreams and Daggers

    Bilans jest bardzo prosty: Trzy albumy, dwie nagrody Grammy, jedna kobieta. „Dreams and Daggers” to najnowszy materiał Cécile McLorin Salvant  ̶  wokalistki w tym roku ponownie docenionej przez Akademię przyznającą złote gramofony. Kariera młodej Amerykanki rozwija się w zawrotnym tempie, a ona sama tworzy coraz bardziej dojrzałe i dopracowane płyty.

  • Tipico

    Od wydania pierwszego albumu kwartetu Miguela Zenona mija właśnie 15 lat. To piękna rocznica na scenie, czas więc w pełni docenić swoich współtowarzyszy i napisać materiał specjalnie z myślą o nich. Tak też zrobił Miguel Zenon: albumem „Tipico” trafił w środek tarczy, ukazując największe atuty swojego zespołu. Dzięki temu zabiegowi powstał album spójnie i równo zbudowany, a także demonstrujący siłę, jaka nieustannie tkwi w akustycznym jazzie.

  • Blattwerk

    Przenosimy się do Lizbony, a dokładnie do Galeria Monumental. Jest przedostatni dzień lutego 2017 roku. Na scenie niemal klasyczny kwartet smyczkowy (zamiast drugich skrzypiec jest … druga wiolonczela) i intrygujący zestaw perkusjonalny. Personalnie przed nami: Harald Kimmig - skrzypce, Ernesto Rodrigues - altówka, Miguel Mira i Guilherme Rodrigues – wiolonczele oraz Vasco Trilla – perkusjonalia. Panowie zagrają dwa improwizowane fragmenty, łącznie 42 i pół minuty. Dokumentacja fonograficzna koncertu zwie się Blattwerk, a firmowana jest imionami i nazwiskami całej piątki muzyków.

  • Lawrence D. „Butch” Morris – Odkształcać i reedukować

    Dowodzona przez „Butcha” Morrisa Nublu Orchestra zagrała w finale czwartego dnia 20 edycji Warsaw Summer Jazz Days – tuż przed próbą charyzmatyczny dyrygent udzielił nam wywiadu.

  • Melody Gardot: „Don’t be a dupa”

    Piękny, spokojny głos, rozbudowane odpowiedzi i olbrzymia życzliwość wobec wszystkiego, co ją otacza. Melody Gardot okazała się nie tylko wokalistką światowego formatu, ale także ciepłą i bezpośrednią kobietą, od której można się wiele nauczyć. Taki rozmówca to skarb. W krótkiej rozmowie opowiedziała mi o swoim najnowszym albumie, procesie tworzenia, wywarzonym podejściu do współczesnej mody, a także o swoich polskich korzeniach.

  • Another Raindrop

    Po wydanej w 2016 roku płycie Zbigniewa Namysłowskiego „"Polish jazz – YES!” album 22-letniego saksofonisty Kuby Więcka to drugi komponent wznowionej po prawie trzech dekadach serii Polish Jazz, której logo zdobiło niegdyś najważniejsze polskie nagrania jazzowe. Premiera noszącej tytuł „Another Raindrop” płyty Więcka budziła więc szczególne emocje, a pewnie i nadzieje – to, że debiutuje on w ramach słynnego wydawniczego cyklu, świadczy o zaufaniu, którym obdarzono młodziutkiego muzyka.

  • Highsmith

    W muzyce jazzowej i improwizowanej rzadko zdarzają się takie płyty, które udanie żenią fortepianowe wariacje z elektroniką. Zazwyczaj syntetyczne dźwięki sączone są gdzieś w tle poczynań artystów grających na instrumentach akustycznych. Niedobrze wychodzą na tym obie strony. Jazzmani nie mogą zyskać nowatorskiej łatki, a artyści elektroniczni i multimedialni są zbyt wycofani.

Strony