Przeczytaj

  • December Avenue

    Jest żywą legendą, autorem i współautorem trudnej do zliczenia liczby wydawnictw płytowych, odkrywcą, erudytą, muzykiem-instytucją w świecie współczesnego jazzu. To zaszczytna i niezagrożona pozycja na firmamencie klasyków muzyki improwizowanej, utrwalona i bezpieczna, ale też nie zmuszająca do eksplorowania nowych terytoriów, wybijania się, poszukiwania.

  • Wyłączyć tego małego człowieczka - rozmowa z Erikiem Friedlanderem

    Kim Jest Erik Friedlander wiadomo. Syn słynnego fotografa Lee Friedlandera, wybitny improwizator, doskonały muzyk, najważniejsza gwiazda jazzowej wiolonczeli. Przed laty, w 2005 roku Janusz Jabłoński i Tomasz Gregorczyk przeprowadzili z nim wywiad. Oto on! W dniu urodzin!

    Tomasz Gregorczyk, Janusz Jabłoński: Jak wyglądała twoja współpraca z polskimi muzykami? Mamy za sobą występ z muzykami Sinfonietty Cracovii, kilka dni wcześniej grałeś koncert w Warszawie z braćmi Olesiami...

  • W tym tygodniu Niedziela jest w sobotę - kto wygrał Śmietana Competition 2017

    Po półfinałowych przesłuchaniach konkursu im. Jarosława Śmietany przyznam załamałem ręce. Nie sposób było nie docenić warsztatowej sprawności wszystkich, no może prawie wszystkich gitarzystów. Umiejętności niektórych, a także ich wiedza zarówno o sztuce gitarowej robiła piorunujące wrażenie. Nie zazdroszczę jurorom, którzy z tej kaskady dźwięków mieli wyłowić te, które zadecydować miały o tym kto przejdzie do finału, a kto odpadnie.

  • Tipico

    Od wydania pierwszego albumu kwartetu Miguela Zenona mija właśnie 15 lat. To piękna rocznica na scenie, czas więc w pełni docenić swoich współtowarzyszy i napisać materiał specjalnie z myślą o nich. Tak też zrobił Miguel Zenon: albumem „Tipico” trafił w środek tarczy, ukazując największe atuty swojego zespołu. Dzięki temu zabiegowi powstał album spójnie i równo zbudowany, a także demonstrujący siłę, jaka nieustannie tkwi w akustycznym jazzie.

  • Konkurs im Jarosława Śmietany - półfinały.

    Będzie inaczej. To żadna sztuka mądrze omówić konkurs, zrelacjonować występ każdego z jego uczestników i potem, będąc wyposażonym w materiał do analizy, wyciągnąć wnioski i dokonać resume, najlepiej zwieńczonego jeśli nie błyskotliwą konstatacją to przynajmniej rzetelną opinią końcową. Sztuką jest zignorować niespełna 8 godzin półfinałowych przesłuchać i od razu solidnie grzmotnąć światu wnioskiem najlepiej niejednym w twarz i mieć to za sobą. Przy czym niekoniecznie musi być trafny. Niech świat zrobi z tym co tylko uważa za stosowne.

  • Araminta

    Harriet Tubman (1822 - 1913) to dla historii Ameryki, zwłaszcza czarnej Ameryki, postać równie ważna jak laureat pokojowej nagrody Nobla, Martin Luther King. Harriet Tubman sama uciekła z niewoli, pomogła też uwolnić wielu innych, z pomocą tajnej sieci placówek na trasie Południe – Północ znanej jako “Underground Railroad”. To o tym pociągu śpiewali przejmująco The Impressions w przeboju “People Get Ready” (..there’s a train comin’). Harriet Tubman była aktywistką na rzecz praw czarnoskórych oraz praw kobiet w bardzo ciężkich czasach.
  • Live

    Odkąd Geri Allen przestała nagrywać swoje płyty w Blue Note i Telarc, zrobiło się o niej w polskiej prasie cicho. Do tego stopnia, że w jednym internetowych tekstów zafunkcjonowała w rodzaju męskim stając się ni stąd ni zowąd Gerim Allenem. Wolęwierzyć, że to była zwyczajna literówka, za którą w żadnym wypadku pretensji nie mam, ale właśnie wtedy pomyślałem sobie, że wystarczy na chwilę zniknąć ze sklepowych półek, aby nawet dziennikarze zapomnieli kim naprawdę ta wyborna pianistka jest.
  • An Ancient Observer

    Tigran Hamasyan po wieloletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych, wrócił do Armeni. Ten inspirujący powrót do korzeni, swoje odzwierciedlenie znajduje na najnowszym albumie pianisty – „An Ancient Observer”.  I choć inspiracje kulturą Armeni w twórczości Tigrana wyraźnie przebijają się już od pierwszych projektów pianisty, to dopiero „An Ancient Observer” jest jednoznaczną, świetnie zobrazowaną manifestacją uwielbienia ojczystego kraju. Album nie jest na szczęście patriotyczny, pompatyczny i pretensjonalny.

  • Sedimental You

    Kolejna nowojorska opowieść– niewymagający jakichkolwiek rekomendacji, kontrabasista Mark Dresser i jego Siódemka. W składzie – obok lidera i kompozytora całości materiału - Nicole Mitchell (flety), Marty Ehrlich (klarnety), Michael Dessen (puzon), David Morales Boroff (skrzypce), Joshua White (piano) i Jim Black (perkusja).

  • Berek

    Albumem „Berek” Mateusz Smoczyński powraca do swojej kwintetowej formacji, z którą w 2006 i 2008 roku nagrał dwie płyty: „Inspirations” i „Expressions”. Po dziewięciu latach od tej ostatniej w studiu Mateusz Smoczyński ponownie spotkał się z gitarzystą Konradem Zemlerem, pianistą (a przy tym bratem) Janem Smoczyńskim, kontrabasistą Wojciechem Pulcynem i – po raz pierwszy w kwintecie skrzypka – znakomitym Michałem Miśkiewiczem na perkusji.

  • Jazztopad w NYC: Ragtimerzy z nad Wisły

    Po dwóch wieczorach w Jazz at Lincoln Center, gdzie wysoka frekwencja była niemal gwarantowana, nowojorska odsłona festiwalu Jazztopad przeniosła się do Joe’s Pub w East Village - klubu działającego przy Public Theater - scenie, o której poczynaniach pisały niedawno agencje prasowe na całym świecie, a to za sprawą ich wystawienia „Juliusza Cezara”, w którym rzymski imperator upodobniony został do Donalda Trumpa.

  • George Russell – filozofia czy poezja muzyki?

    Żywa legenda, kompozytor, dyrygent i myśliciel – George Russell – wielka postać w światowym jazzie, więcej, w światowej muzyce. Jeden z nielicznych w tej dziedzinie wielkich kompozytorów, konceptualistów i teoretyków. Gdyby żył miałby dziś 92 lata. Przed laty dzięki uprzejmości  Patrycji Długoń magazyn Jazz & Classics miał szczęście opublikować wywiad z mistrzem, który podczas festiwalu w Moers obchodził  swoje 80. urodziny, który teraz chcielibyśmy przypomnieć.

  • Jazztopad w Nowym Jorku: Na dachu jazzowego świata. Wójciński/Szmańda Quartet i Stryjo w Jazz at Lincoln Center

    Oślepia nas zachodzące słońce, odbijające się od szklanych tafli drapaczy chmur. Wielkie okna są tu jak płótna, na których ktoś wymalował panoramę Manhattanu. Zaraz po drugiej stronie ulicy zaczyna się Central Park. Choć to tylko piąte piętro, wydaje się, że jesteśmy na dachu świata.

  • Seifert

    Atom String Quartet zdaje się być ewenementem na polskiej scenie – regularnie nagrywając płyty i obficie koncertując, angażują się w wiele przedsięwzięć nie tylko jazzowych, ale również na polu muzyki klasycznej czy popularnej. Jest więcej niż pewne, że słuchacz ledwie śledzący to, co się w rodzimym jazzie dzieje, byłby w stanie wymienić co najmniej kilka projektów z udziałem zespołu.

  • Titles Go Here

    W ramach jesiennych obchodów 70. rocznicy urodzin pewnego bardzo znanego saksofonisty – w londyńskim Cafe Oto, spotkali się trzej wielcy przyjaciele. Tworzący obecnie dwuosobowo skład formacji AMM – Eddie Prevost i John Tilbury – zwarli szeregi z Evanem Parkerem, rzeczonym właśnie jubilatem.

Strony